Dni otwarte to świetna okazja, żeby pokazać kandydatom, jak naprawdę wygląda praca w Twojej firmie. Nie tylko slajdy i oficjalne oprowadzanie po biurze – chodzi o to, żeby ludzie poczuli atmosferę, poznali zespół i pomyśleli: „Wow, tutaj bym chciał pracować". Co pomaga zbudować takie wrażenie? Czasem wystarczy zapach świeżych gofrów i luźna rozmowa przy kolorowym stoisku ze słodkościami. Bo ludzie zapamiętują emocje – i to, jak się u Ciebie czuli.
Pierwsze wrażenie kandydata – dlaczego atmosfera jest równie ważna, jak prezentacja?
Wyobraź sobie sytuację: kandydat przychodzi na Twój dzień otwarty i widzi sterylne stoisko z ulotkami oraz sztywno uśmiechniętego rekrutera. Ogląda slajdy o wartościach firmy, słucha o benefitach, dostaje ulotkę. I wychodzi – dokładnie tak jak wszedł. Bez iskry, bez emocji.
Teraz wyobraź sobie inny scenariusz: kandydat wchodzi i od razu czuje zapach świeżych gofrów. Widzi kolorowe stoisko w stylu retro, przy którym ludzie z Twojego zespołu swobodnie rozmawiają z gośćmi. Słyszy śmiech, widzi watę cukrową przygotowywaną na żywo. Atmosfera jest luźna, przyjazna, autentyczna. Pytania i podpowiedzi padają bez przeszkód, bez spięcia.
Który scenariusz zapamiętasz? Który zostawi wrażenie, że „tutaj chciałbym pracować”?
Dni otwarte to nie konferencja prasowa. To żywe spotkanie, które ma wywołać konkretne uczucie: „Chcę tu być. Czuję się tu dobrze”. I właśnie dlatego słodki akcent – dosłownie – może zrobić różnicę.
Stoisko ze słodkościami jako punkt integracyjny podczas dni otwartych
Stoisko z goframi lub watą cukrową to nie tylko atrakcja wizualna, choć trzeba przyznać – estetycznie przygotowane stanowisko wygląda świetnie na każdym zdjęciu. To przede wszystkim naturalny punkt spotkań. Ludzie stają w kolejce, czekają, rozmawiają. I to właśnie wtedy nawiązują się te najważniejsze, nieformalne rozmowy.
Przy tradycyjnym stoisku rekrutacyjnym kandydat czuje presję. Wie, że jest „oceniany”. Przy stoisku ze słodkościami? Jest po prostu człowiekiem, który czeka na gofra lub watę cukrową. Rekruter przestaje być osobą „po drugiej stronie biurka”, a staje się kimś, kto poleca: „Spróbuj z owocami, jest rewelacyjny” albo „Ta niebieska wata cukrowa ma smak gumy balonowej”.
W tych luźnych momentach kandydaci zadają pytania, które nie padłyby w oficjalnej rozmowie. Pytają o kulturę, o prawdziwe relacje w zespole, o to, jak wygląda typowy dzień. A Twoi pracownicy – którzy obsługują stoisko lub po prostu tam stoją – pokazują autentyczne oblicze firmy.
Takie stoisko to też świetny sposób na zaangażowanie własnego zespołu. Pracownicy chętnie biorą udział w czymś, co nie jest sztywnymi prezentacjami. Czują się częścią wydarzenia, nie tylko statystami. A ich naturalna energia i entuzjazm są zaraźliwe.
Employer branding przez żołądek – jak słodkości budują wizerunek pracodawcy?
Słodkości mają w sobie coś, co wywołuje pozytywne emocje niemal natychmiast. Dlaczego? Bo oferowanie posiłku to uniwersalny język gościnności. Gdy częstujesz kogoś jedzeniem – zwłaszcza czymś świeżym, pachnącym, przygotowanym na miejscu – wysyłasz jasny sygnał: „Jesteś tu mile widziany. Zależy nam na Tobie”. To gest troski, który podświadomie buduje zaufanie.
W kontekście employer brandingu to potężne narzędzie. Pokazujesz, że Twoja firma dba o ludzi nie tylko „na papierze” i w benefitach, ale też w codziennych, małych gestach. Że potrafi stworzyć przestrzeń przyjazną, luźną, gdzie ludzie czują się dobrze.
Co więcej, słodkości na dniach otwartych to subtelny komunikat o kulturze organizacyjnej. Firma, która stawia na stoisko z goframi czy watą cukrową, pokazuje, że nie boi się luzu, że ceni sobie przyjazną atmosferę, że praca to nie tylko powaga i KPI. To szczególnie ważne dla młodszych pokoleń, które szukają miejsc pracy z duszą, a nie tylko z etatem.
Oczywiście, same gofry nie zatrudnią za Ciebie najlepszych kandydatów. Ale mogą sprawić, że Twoja firma zostanie zapamiętana, a kandydat, wróciwszy do domu, powie znajomym: „Byłem na dniu otwartym i wiesz co? Tam było normalnie, fajnie. Czułem się dobrze”.
Co wybrać na dzień otwarty – gofry, wata cukrowa czy jeszcze coś innego?
Masz już pomysł na słodki akcent – ale co konkretnie wybrać? Oto sprawdzone opcje, które działają na dniach otwartych.
Gofry – absolutny hit. Świeże, pachnące, chrupiące, z możliwością wyboru dodatków: nutella, bita śmietana, sezonowe owoce, owocowa frużelina czy jadalne posypki. Przygotowanie zajmuje chwilę, więc kandydat nie stoi w długiej kolejce. Gofry można też jeść bez brudzenia rąk, co jest ważne podczas wydarzenia, gdzie ludzie chcą się witać, wymieniać wizytówki czy robić notatki.
Wata cukrowa – robi wrażenie wizualne, jest kolorowa i budzi pozytywne skojarzenia z dzieciństwem. Świetna do zdjęć, idealna dla osób, które lubią słodycze, ale niekoniecznie ciężkie przekąski. Możesz postawić na różne smaki waty cukrowej (truskawkowa, guma balonowa, waniliowa) i kolory. To lekka opcja, która nie przytłacza, a daje efekt „wow”.
Popcorn – lżejsza alternatywa, łatwa do jedzenia w ruchu. Możesz postawić na wersje smakowe: karmelowy, serowy, klasyczny solony. Fajnie sprawdza się jako dodatek do głównej atrakcji, nie wymaga obsługi przy każdej porcji. Aromat rozchodzi się po całym biurze, co samo w sobie przyciąga uwagę.
Nachos – bardziej wytrawna opcja dla tych, którzy wolą przekąski słone. Z sosami (serowymi, salsa) mogą być ciekawym kontrastem dla słodkich propozycji. Pokazują, że myślisz o różnych gustach.
Mini zapiekanki w stylu PRL – jeśli chcesz dodać nostalgiczny akcent i zaproponować coś bardziej sycącego. Świetnie sprawdzają się na dłuższych eventach, gdzie goście potrzebują czegoś więcej niż przekąski. Pieczywo z lokalnej piekarni, przygotowane na miejscu – to pokazuje autentyczność i troskę o jakość.
Lemoniada – orzeźwiająca propozycja, idealna na cieplejsze dni. Przygotowana ze świeżych cytryn i owoców sezonowych, w 100% naturalna. Zdrowsza alternatywa, która komponuje się ze słodkimi przekąskami.
Co wybrać? To zależy od Twoich preferencji, pory roku i grupy docelowej. Najlepsze rozwiązanie? Połącz kilka opcji. Gofry jako główna atrakcja, a obok popcorn i lemoniada. Dasz kandydatom wybór, a sama różnorodność podkreśli, że w Twojej firmie każdy znajdzie coś dla siebie – tak jak na co dzień w kulturze organizacyjnej.
Dni otwarte to nie tylko okazja do pokazania biura i opowiedzenia o projektach. To szansa, by kandydaci poczuli się częścią Twojego świata – zanim jeszcze wyślą CV. A czasem wystarczy zapach świeżych gofrów i szczery uśmiech przy stoisku, by zostać firmą, o której się nie zapomina.
Chcesz zorganizować niezapomniane dni otwarte? Sprawdź naszą ofertę wynajmu stoisk i skontaktuj się z nami, aby omówić szczegóły Twojego wydarzenia!